Problem jest szerszy. Otóż moja wschodnia dusza budzi się we mnie, w konfrontacji wobec panującego ducha zachodniego. W węższym znaczeniu dotyczy to ubioru. Niemki - studentki w 80% noszą bluzy, trampki i kurtki przeciwdeszczowe. To wygodne i praktyczne. Przyznam, że czasem ulegam, szczególnie, gdy w perspektywie jest dziesięciokrotne przebieranie w fartuch, ubrania do operacji itd. Ale ogólnie jestem zdania, że w życiu nie można iść na łatwiznę. Toteż przywdziewam buty na obcasie i z prezentuję alternatywę, kolorową duszę wschodnią.
Zdjęcie na dowód, że mój manifest nie upośledza codziennych czynności, jak jeżdżenie na obiad rowerem:)
Zdjęcie na dowód, że mój manifest nie upośledza codziennych czynności, jak jeżdżenie na obiad rowerem:)
So schick! Pełna klasa: buty - rękawiczki - amortyzator. Perfekcyjna w każdym szczególe!
OdpowiedzUsuńNastępne zakupione buty muszą być żółte:)
OdpowiedzUsuń