poniedziałek, 19 października 2009

Ostatni dzień 5 - miesięcznych wakacji






Aby świętować zakończenie naszych (do tej pory) najdłuższych wakacji w życiu, jak również celem uszczęśliwienia Patrola, wybraliśmy się niedzielną porą nad Ostsee. Na miejscu przeważały starsze niemieckie pary, ewentualnie dokarmiające lokalne ptactwo. Jedynymi obcokrajowacami, jakich udało nam się spotkać, byli nasi ulubieni Chińczycy z Gaestehausu... Ale i tak było fajnie. Miłe uczucie, pomieszkać rok nad morzem. Wywiewa z głowy zbędne smutki. I jest dużo przestrzeni, która daje (złudną) nadzieję, że jakby co, zawsze można uciec w świat...

2 komentarze: