A jest całkiem sporo. Zdarza się nawet, że - o zgrozo - na drogach nie zdążą odśnieżyć... Ale ja jestem dobrze na zimę przygotowana, gdyż dokonałam trafnego kupna ciepłej zimowej polskiej kurtki na niemiecką zimę.
Najbardziej się wzruszyłam, jak zobaczyłam naszego sąsiada Hindusa w pierwszy biały dzień, jak wybiegł w domu w krótkim rękawku i sandałach i robił zdjęcia, bo widział śnieg pierwszy raz w życiu.
My nie możemy dać się porwać emocjom. Musimy się uczyć. Zdjęcia były efektem chwilowej słabości. Poza tym musiałam wreszcie przetestować enerdowski statyw:)Jak widać na zdjęciu grupowym, daje sobie radę.
Zdjęcia z cyklu "zima wokól domu".
Przyzwyczailiście nas do pięknych obrazów. Wszystkie fotki są bardzo ładne... a ostatnie jest po prostu the best! Pełny artyzm!
OdpowiedzUsuńPisząc "ostatnie" mam na myśli chyba pierwsze w kolejności zamieszczania. Chodzi o zdjęcie "Auto, Marek i śnieg" :))
OdpowiedzUsuńWlasnie sluchalam wiadomosci na RMFie i mowili o Lubece! A mianowicie, ze polnocne Niemcy sa kompletnie zablokowane a w Lubece sa ulice gdzie jest pol metra wody.. Prawda to?:)
OdpowiedzUsuńW kazdym razie mam nadzieje, ze wasz akademik pozostaje dalej cieplym i bezpiecznym schronem.
Marek! jak ja Ci w takie dni zazdroszcze autka. Moj Yarisek stoi pod blokiem z kazdej strony zakopany sniegiem po 40 cm i zadnego pozytku z niego nie ma..
Pozdrawiam dwojke lubekowiczow!!!
Brzost
Na szczęście my tych ulic nie spotykamy na naszej drodze do szkoły, raczej toniemy po kostki w błoto-śniegu. Ale podobno poziom wody w Trave podniesiony. A samochód póki co też stoi bezczynnie pod akademikiem, ale nie z powodu pogody, tylko braku czasu...
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)