poniedziałek, 19 kwietnia 2010

RE-HA

Po długiej przerwie blogasek wraca z multimedialnym uderzeniem.

Zeszłego czwartku postanowiliśmy zaliczyć Rehabilitację. Krótka wyprawa do kierownictwa Kliniki Medycyny Socjalnej (K.M.S) zakończona została pełnym sukcesem. W poniedziałek mieliśmy się stawić w oddalonej o 50 km od Lubeki klinice medycyny psychosomatycznej. Moje pierwsze pytanie do Oli zabrzmiało: "Co to jest medycyna psychosomatyczna?". Nie wiedziała. Google maps zlokalizowało nasz cel w malutkiej otoczonej jeziorami i lasami miejscowości Malente. Pachniało mi to horrorem, ośrodek zamknięty daleko od miasta. Kusiło mnie, żeby pod bluzką przemycić nóż. Ostatecznie się powstrzymałem. Zatankowałem Patrola i ruszyliśmy. Rzeczywistość miała nas całkowicie zaskoczyć.

Epizod I

Epizod II



PS.
Szkoda, że zalałem tylko za 20 euro, bo okazało się, że po okazaniu paragonu klinika zwraca pieniądze za przejazd.